Sklep

Polska Ulotka z okresu Wojny Polsko-Bolszewickiej
grudzień 18, 2018
II RP – Rzadki Polski Orzeł wz.19
grudzień 31, 2018

Polski Orzełek Konspiracyjny AK – Pruszków

Cynk, 1943-44, Pruszków, Polska

Kategoria:
Opis

Odznaka wybita z cynku, orzeł w zamkniętej koronie spoczywający na tarczy amazonek. W centrum tarczy amazonek z mniejszą tarczą na której widnieje tak zwana “Kotwica” czyli znak Polski Walczącej. Na rewersie resztki lutu od mocowania. Widoczny ślad po zagięciu skrzydła oraz szyi, stan zachowania jak na zdjęciach.

Orzełek wyprodukowany w domu Henryka i Janiny Raczyńskich z Pruszkowa. Łącznie wybito około 14,000 sztuk, z czego część wpadła w ręce Niemieckie podczas transportu do Warszawy. Orzełki przeznaczone dla oddziałów Armii Krajowej na terenie w Warszawie i okolic. Orzełki tego typu są szeroko udokumentowane jako używane w Powstaniu Warszawskim między innymi przez Grupę “Radosław”.

Orzełek szeroko opracowany przez Pana Tomasza Zawistowskiego w książce “Polskie Orły do Czapek w latach 1939-1945”, strona 192-193, oraz w artykule jego autorstwa “Orły ze znakiem Polski Walczącej” : http://www.polska1918-89.pl/pdf/orly-ze-znakiem-polski-walczacej,1580.pdf?fbclid=IwAR3tEBVjGSk1Xl6K3Tq3mF67MegLFfosFVh6XYSO4JKtEYzDzHfzc1RNark

Poniższe informację pochodzą z jego artykułu:

“Orły pruszkowskie

Działające od 1920 roku w Pruszkowie Zakłady Przemysłowe Stowarzyszenia Mechaników Polskich z Ameryki zajmowały się w latach trzydziestych produkcją na potrzeby polskiego przemysłu zbrojeniowego, wytwarzając m.in. słynne działa przeciwpancerne na licencji Boforsa. W czasie okupacji zakłady zostały przejęte przez fi rmę Warschauer Vereinigte Maschinenfabrik (WaVerMa), która uruchomiła w nich produkcję dział samobieżnych Sd. Kfz. 124 Wespe. Organizacja konspiracyjna ZWZ/AK wykorzystywała zakład do własnych celów, wytwarzając potajemnie m.in. iglice do zapalników granatów, iglice do zamków karabinowych i przeciągacze do produkcji luf. Na przełomie lat 1942 i 1943 jeden z konspiratorów, Henryk Raczyński „Mur”, otrzymał od swego kolegi, inż. Zbigniewa Kredoszyńskiego, propozycję podjęcia produkcji orłów dla żołnierzy Armii Krajowej. Matryce, stemple i wykrojniki, wykonane nakładem kilkumiesięcznej pracy i z pomocą grawera Henryka Lirscha, zostały przemycone do WaVerMy i tam zahartowane. Produkcję orłów małżeństwo państwa Raczyńskich podjęło we własnym domu w Pruszkowie. Pan Henryk wytłaczał orły na prasie postawionej na oknie łazienki i wycinał je wykrojnikiem, a pani Janina lutowała do rewersów druciki mocujące. Ryzyko wpadki było duże – o mało co nie nastąpiła ona w trakcie wynoszenia z zakładu zahartowanych narzędzi. Innym razem bliski odkrycia prawdy był niemiecki oficer – sublokator państwa Raczyńskich. Historię produkcji orłów znamy dzięki dwóm źródłom. Pierwszym jest wywiad z państwem Raczyńskimi, opublikowany w roku 1972 w wydawanym przez ZBOWiD tygodniku „Za Wolność i Lud”, drugim zaś artykuł z 1996 roku autorstwa Zdzisława Zaborskiego „Błyskawicy”, syna dyrektora słynnej fabryki ołówków „St. Majewski”, a w 1944 roku żołnierza VII Obwodu AK „Obroża”. Rysunek godła był dość prosty. Na tarczy amazonek była umieszczona tarczka wewnętrzna z symbolem kotwicy opatrzonej dodatkowym elementem – poziomą linią przecinającą znak w połowie wysokości. Trudno orzec, co miała ona symbolizować. Być może chodziło o wprowadzenie do monogramu wiązanego z liter P i W dodatkowego elementu w postaci łacińskiego krzyża? Wiadomo, że pierwsza wersja orła nie została zaakceptowana przez zleceniodawców. Można się domyślać, że wskutek tej decyzji cały proces przygotowania matrycy, stempla i wykrojnika, wraz z najbardziej ryzykownym hartowaniem pod okiem nieprzyjaciela, musiał zostać powtórzony. Druga wersja, różniąca się nieco rysunkiem, z charakterystyczną, wąską tarczą amazonek, została przyjęta – organizacja przydzieliła środki na zakup blachy i rozpoczęto produkcję seryjną. Wykonano około 14 tys.orłów z blachy cynkowej i kilkadziesiąt z blachy srebrnej. Duża liczebność serii produkcyjnej przekroczyła wytrzymałość pojedynczego narzędzia, o czym świadczy pęknięta matryca znajdująca się w zespole narzędzi do produkcji orłów pruszkowskich w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego. Po wykonaniu nowej matrycy produkcję orłów wznowiono. Gotowe orły były odnoszone przez panią Raczyńską i żonę inż. Kredoszyńskiego na stację Elektrycznej Kolei Dojazdowej w Pruszkowie. Następnie trafiały do konspiracyjnych magazynów, a z nich w chwili mobilizacji na powstańcze czapki. Ze wspomnienia państwa Raczyńskich wiemy, że tuż przed Powstaniem w miejscowości Pęcice wpadła w ręce niemieckie łączniczka, Hanna Murzecka „Walka”, która transportowała paczkę z orłami i opaskami na koncentrację 7. kompanii Zgrupowania „Paweł”. Z kolei zdjęcia archiwalne potwierdzają używanie orłów pruszkowskich w różnych oddziałach i dzielnicach. Z pewnością noszono je na Woli w Batalionie „Miotła”, wchodzącym w skład Zgrupowania „Radosław”, w Śródmieściu w Batalionie „Miłosz” i na Powiślu w Zgrupowaniu „Krybar”. Obecność orłów pruszkowskich w tylu dzielnicach potwierdza, że zostały rozdysponowane z centralnych magazynów przed wybuchem walk. Gwoli ścisłości dodać należy, że rysunek drugiej wersji orła pruszkowskiego został opublikowany w wydanej w 1970 roku monografi i Mennicy Warszawskiej wraz z informacją o wytwarzaniu w niej takich orłów. Fakt produkowania w mennicy orłów konspiracyjnych jest wiarygodny, niemniej były one zapewne innego – nieznanego nam dzisiaj – rysunku. Znak kotwicy, który pojawił się na tarczach amazonek dwóch orłów powstańczych, powrócił po latach i występuje na kilku odmianach godeł noszonych przez kombatantów Armii Krajowej.”