Sklep

II RP – Krzyż Zasługi za Dzielność KOP z Dyplomem Unikatowy Zestaw
16 października, 2025
PSZnZ Bluza mjr Bolesława Kontryma – CC „Żmudzin” 9 Batalion Strzelców Flandryjskich 1 DPanc.
16 października, 2025

Józef Simmler (1823-1868) (?) Epizod po Bitwie nad Berezyna 1812 roku

Opis
Spread the love

Józef Simmler (ur. 1823 w Warszawie – zm. 1868 tamże)

Olej na płótnie, ok. 1864 r.
Wymiary: 74,5 × 89 cm (obraz); 96,5 × 111 cm (z ramą)


Obraz ma formę pionowego prostokąta. W centralnej części pierwszego planu znajduje się kamienna kapliczka o kwadratowej podstawie. Na niej wspiera się kolumna w kształcie cylindrycznego filaru, zwieńczona krzyżem łacińskim o trójlistnych ramionach. Po prawej stronie, oparty o kapliczkę, widnieje francuski oficer – wyższy rangą żołnierz Pułku Dragonów Gwardii. Ubrany jest w ciemnozielony mundur polowy, zapinany na srebrne guziki, z epoletem ze srebrnego bajorka na każdym ramieniu. Z jego prawej piersi opada srebrny sznur oficerski.

Na przedramieniu widoczny jest czarny temblak, spod którego wystaje Krzyż Legii Honorowej. Przy białym, skórzanym pasie z mosiężną klamrą wisi oficerska szabla model 1789. Oficjalne zimowe spodnie kawaleryjskie zakrywają buty z ostrogami. Żołnierz ma zarzucony ciemny, podziurawiony płaszcz z karmazynową podszewką, postrzępiony u dołu.

Przy jego lewej nodze spoczywa porzucony mosiężny hełm ze skórą lamparta – charakterystyczny dla oficerów Dragonów. W tle, za postacią, na śniegu leży wycieńczony koń. Widać jego podkutą kopytą nogę oraz regulaminową wojskową uzdę. Koń, z otwartym pyskiem, skubie wystające spod śniegu siano.

Oficer, odziany w rękawicę jazdy, wyciąga prawą rękę w proszącym geście ku kobiecie, która nadchodzi z lewej strony obrazu. To polska szlachcianka, ubrana w stalowoniebieską suknię oraz aksamitny, burgundowy kubraczek obszyty brązowym futrem – zestaw dopełnia konfederatka w tym samym kolorze. Spod sukni widać bordowe buciki. Kobieta patrzy w bok, nie na żołnierza. Lewą dłoń trzyma przy ustach w geście proszącym o ciszę; w tej samej ręce trzyma również szklaną butelkę z napojem. Prawą dłonią podaje oficerowi mały bochenek chleba i skórzaną sakiewkę.

Za postacią szlachcianki widoczny jest fragment muru dworskiego z otwartą, żelazną bramą w stylu empire.


Tło kompozycyjne i symbolika

Na drugim planie przedstawiono zimowy pejzaż z drzewami (w tym świerkiem), przykrytymi świeżym śniegiem. Na niebie, zza ciemnych chmur przebija się błękit, a na ich tle widoczny jest klucz piętnastu żurawi – symboliczny i rzadki motyw dla zimowej scenerii.

Obraz przedstawia epizod z końca listopada i początku grudnia 1812 roku, po bitwie nad Berezyną, podczas dramatycznego odwrotu Wielkiej Armii Napoleona z Moskwy przez ziemie dawnej Rzeczypospolitej – prawdopodobnie na Wileńszczyźnie. Ranny i skrajnie wyczerpany oficer Gwardii szuka ratunku przy polskim dworze. Naprzeciw wychodzi szlachcianka w stroju narodowym z XIX wieku.

Choć oficer kieruje do niej swoje spojrzenie i gest prośby, jej wzrok odwrócony jest w przeciwną stronę – z widocznym zakłopotaniem i lękiem. Jej gest milczenia zdaje się być adresowany do kogoś spoza sceny – może służącego, może obserwatora z dworu. Pomoc udzielana żołnierzowi niesie bowiem realne zagrożenie – zarówno dla niej, jak i dla jej rodziny.

Po odwrocie wojsk napoleońskich na Litwie i Wileńszczyźnie rozpoczęły się represje – rosyjskie władze szybko przystąpiły do aresztowań i surowych kar wobec tych, którzy pomagali żołnierzom. Za udzielenie pomocy groziła konfiskata majątku lub zesłanie na Syberię.


Dragoni Gwardii i etos żołnierski

Wizerunek oficera Dragonów nie jest przypadkowy. W czasie, gdy maruderzy, dezerterzy i zagraniczne kontyngenty dopuszczały się rabunków, to polskie oddziały pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego oraz Gwardia Cesarska zachowywały dyscyplinę i morale. Aby ograniczyć bezprawie, powołano tzw. colonnes mobiles – specjalne oddziały, które ścigały przestępców z własnych szeregów. Tworzyli je m.in. Dragoni Gwardii.

Ukazany oficer to postać odznaczona Legią Honorową – przedstawiciel nie tylko elity wojskowej, ale i społecznej Francji. Artysta chciał podkreślić wdzięczność, jaką Francuzi winni są Polakom, oraz wspólnotę losu obu narodów w czasach kryzysu.


Kapliczka i kolumna Konstytucji 3 Maja

Zwraca uwagę nietypowa kapliczka na pierwszym planie. Jej proporcje i lokalizacja (przy wjeździe do majątku) sugerują, że może to być przekształcona kolumna upamiętniająca Konstytucję 3 Maja. Znanych jest kilkanaście podobnych kolumn, m.in. w Skokach. Kolumna na obrazie jest pozbawiona głowicy – być może celowo zniszczonej przez władze rosyjskie po rozbiorach. Tego typu przemiany symboliczne były częste w XIX w.

Złamana kolumna to motyw znany z romantyzmu – oznacza życie przerwane śmiercią. Nad nią góruje krzyż, nie jako symbol śmierci, lecz wiary i zmartwychwstania, zapowiedź odrodzenia Rzeczypospolitej.


Ptaki i przesłanie obrazu

Lecący nad sceną klucz żurawi to symbol arystokracji, czujności i powrotu do ojczyzny. Jego obecność sugeruje nadzieję – że dobrobyt i spokój mogą jeszcze powrócić. Zarówno dla polskiej szlachcianki, jak i francuskiego oficera, obraz niesie obietnicę odkupienia i wspólnoty.


Znaczenie historyczne i wymiar uniwersalny

W XIX wieku Francja stała się drugą ojczyzną dla tysięcy Polaków po upadku Księstwa Warszawskiego, Powstania Listopadowego i Styczniowego. Obraz Simmlera to nie tylko scena rodzajowa, ale symbol przyjaźni polsko-francuskiej, wdzięczności i wzajemnego poświęcenia.

Postać szlachcianki można odczytywać jako metaforę losu Polaków na emigracji. Tak jak ona udziela pomocy francuskiemu oficerowi – tak Polacy później szukali schronienia i wsparcia we Francji.


Nawiązanie do Pieśni o żołnierzu tułaczu

Istnieje prawdopodobieństwo, że dzieło nawiązuje do staropolskiej „Pieśni o żołnierzu tułaczu” – znanej ludowej ballady. Gdyby w sakiewce kobiety znajdowała się również sól (symbol gościnności), wówczas scena harmonijnie wpisywałaby się w treść pieśni:

Idzie żołnierz borem, lasem…
Przymierając z głodu czasem…
[…]
Trzeba by go obdarować,
Soli jemu nie żałować…


Atrybucja i styl malarski

Choć obraz nie jest podpisany, zdradza rękę wybitnego malarza historycznego. Każdy detal – od stroju Dragonów, przez fryzury, po architekturę – odpowiada realiom epoki. Brak podpisu i patriotycznych symboli może świadczyć o ostrożności autora, tworzącego dzieło na terenie zaboru.

Obecność austro-węgierskiej pieczęci na odwrocie płótna sugeruje, że obraz powstał lub znajdował się na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.

Precyzja, uczuciowość i romantyczna estetyka pozwalają przypisać autorstwo Józefowi Simmlerowi – jednemu z najwybitniejszych malarzy polskiego akademizmu XIX wieku.